Prawie 10 proc. żywności skontrolowanej w 2008 r. przez Inspekcję Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych (IJHARS) było złej jakości. 35 proc. artykułów miało złe oznaczenia - podała w piątek inspekcja.
Prawdziwy chleb jest na zakwasie, a to co kupujemy w supermarketach jest wyrobem chlebopodobnym - przekonuje w rozmowie z Dziennikiem poseł PSL Aleksander Sopliński. I zapowiada prace nad rozwiązaniami prawnymi, które zabronią używania nazwy "chleb" dla produktów z dodatkiem chemicznych polepszaczy.
Pieczywo nadal jest źle znakowane - wynika z kontroli wojewódzkich inspektoratów JHARS. Na błędne oznaczenia można też łatwo trafić w przypadku wędlin podrobowych i parówek, serów podpuszczkowych oraz marynat rybnych. Te ostatnie są też bardzo często fałszowane - nieprawidłowości stwierdzono w ponad 52 proc. skontrolowanych parti.
Unijna Agencja ds. Bezpieczeństwa Żywności (EFSA) stwierdziła na podstawie przypadków, o których informowały państwa członkowskie, że salmonella pozostaje najbardziej powszechną przyczyną chorób pochodzenia żywnościowego w Unii Europejskiej - podaje FAMMU/FAPA.
Inspektorzy Inspekcji Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych przeprowadzili kontrolę wędlin z mięsa czerwonego. Aż 41 proc. badanych w IV kwartale 2008 r. partii wędlin w opakowaniach jednostkowych było źle oznakowanych. 5 proc. partii produktów miało skład niezgodny z etykietą