2009-07-30
Pleśń na jedzeniu, muchy na pieczywie. Sanepid nakładakary

Zamknięty zajazd, mandaty dla sklepikarzy to efekt pracy kontrolerów poznańskiego Sanepidu. To co zobaczyli może odebrać apetyt. W sklepach w centrum Poznania znaleźli żywność leżącą na podłodze i owady spacerujące po pieczywie. Najgorzej było w jednym z podpoznańskich lokali. Na jedzeniu, które miało zostać podane w restauracji była pleśń - podaje serwis gazeta.pl za radiem TOK FM. Serwis gazeta.pl informuje, że w wakacje poznański Sanepid regularnie, co tydzień odwiedza sklepy spożywcze, cukiernie i lodziarnie. Kontrolerzy sprawdzają w jakich warunkach przechowywana jest żywność - szczególnie ta szybko psująca się. W kilku sklepach w pobliżu Starego Rynku mrożonki nie były trzymane w odpowiednio niskiej temperaturze. - Gdy dojdzie do przerwania ciągu chłodniczego taki towar szybko się psuje, a my kupując go możemy nabawić się niestrawności żołądka - mówi Cyryla Staszewska z Sanepidu. Sklepikarze, którzy nie przestrzegają przepisów musza liczyć się z karami finansowymi.

Kontrole zakończyły się zamknięciem jednego z zajadów pod Poznaniem. Dlaczego? - Na jedzeniu, które miało zostać podane w restauracji była pleśń - mówi Cyryla Staszewska z Sanepidu. - W tej sytuacji, by chronić zdrowie ludzi zdecydowaliśmy o zamknięciu tego miejsca - dodaje. Właściciel lokalu został ukarany mandatem karnym.

 



Liczba wywołań: 314
Autor dokumentu: TOK FM
Data utworzenia: 2009-07-30

Copyright (c) 2009 by HACCP